Budowa domu – instalacja elektryczna

Od roku jestem w trakcie budowy swojego własnego domu. Teraz przyszedł czas na instalacje elektryczną. Na szczęście mam w bliskiej rodzinie wielki elektryków a ja również nie jestem ciemny w tych tematach. Zna się to i tamto. W końcu ukończyłem technikum elektryczne.

Na każdej budowie przychodzi taki czas, że musimy pomyśleć nad założeniem instalacji instalacji elektrycznej.

licznikWiedziałem od początku że nie ma co patrzeć na rozdzielnice średniego napięcia, bo takiego nie będę miał. Dla jasności średnie napięcie to napięcie w ramach od 1 do 60 kilowoltów. A w domach po prostu takiego nie będę miał. Dlatego też wybór jest łatwy. Rozdzielnice niskiego napięcia. Montaż nie jest niczym skomplikowanym. Najgorsze – ponieważ bardzo monotonne jest rozprowadzanie kabli i przewodów po domu. Odwierty, kucie w ścianach – brudna robota. Po położeniu kabli już było z górki. Pozwolenia itp. miałem już wcześniej, ponieważ jak wiadomo prąd przydaje się już do budowy, więc stacje transformatorowe już dosyłały mi energię od jakiegoś czasu. Praca szła sprawnie. Nie ma co. W końcu tylu elektryków to już idzie sprawnie. Szczególnie że kliku z nich to czynni w zawodzie od przeszło 30lat fachowcy. Jeden wujek się śmiał, że jak chce to mi przyniesie baterie kondensatorów, w razie jakbym chciał choćby tartak otworzyć(ponieważ mam niedaleko do lasu). Całe rozłożenie instalacji elektrycznej zajęło nam nie cały tydzień i to nie przesilając się, ponieważ wszyscy również pracują, więc nie mogliśmy spędzić całego dnia na pracy w domu.

Teraz zostaje zatarcie ścian, zrobienie hydrauliki i można się wprowadzać. W końcu! Ile to się czeka, żeby móc zamieszkać w swoim własnym domu. Ciekawe, ile będzie zajmowało budowanie domów za kolejne pół wieku. Od tego co jest kilkanaście lat temu jest znaczna poprawa w szybkości jednak nie jest to rewolucja. A szkoda bo dobrze byłoby budować dom w mniej niż miesiąc.